Przepis na udany urlop nad Balatonem

HU03_8896

W czasach PRL-u Balaton i Bułgaria były synonimem luksusu, na który mogli sobie pozwolić wyłącznie osoby zamożne. Ten, kto mógł sobie pozwolić na wakacje w tych miejscach, automatycznie był uważany za człowieka bywałego. Później kierunki te uległy zapomnieniu i dopiero ostatnio na nowo zdobyły sobie serca Polaków. I nic dziwnego, gdyż nad brzegami Balatonu pojawiło się wiele uroczych kurortów i luksusowych domów i apartamentów wakacyjnych.

Dla zdrowia

Dla osób mających problemy ze zdrowiem wakacje nad Balatonem mogą stanowić połączenie przyjemnego z pożytecznym, gdyż skład wody w jeziorze jest bardzo korzystny dla zdrowia. Przede wszystkim jest bogata w węglany i siarczany, zawiera także kationy magnezu, wapnia i sodu. Warto udać się także do kąpieliska termalnego w miejscowości Heviz nad jeziorem Gyogyto Furdo, słynnego z gorących kąpieli błotnych. Po kilkudniowym wypoczynku i licznych kąpielach błotnych po drobnych dolegliwościach nie pozostanie ani śladu, a skóra będzie gładka i napięta.

Z dziećmi

 HU03_8892Na brak rozrywek nad Balatonem nie będą narzekać także rodziny z małymi dziećmi. Wśród najbardziej polecanych rozrywek jest słynny aquapark w Zalakaros. Szaleństwa w basenach i na zjeżdżalniach zajmą maluchy na długo. Warto także zwiedzić samo miasteczko. Dużą frajdą dla starszych dzieci powinna być przejażdżka segwayami, czyli dwukołowymi transporterkami.

Wiele atrakcji czeka na dzieci także w Siofok. Tam znajduje się największe na Węgrzech Akwarium Morskie, a zbiór morskiej fauny i flory jest naprawdę imponujący. Dla bardziej aktywnych są także gokarty, boiska do siatkówki i piłki nożnej, paintball, a nawet możliwość przelotu awionetką. Oczywiście nie brakuje także wypożyczalni sprzętu wodnego, zatem warto zabrać maluchy na krótki rejs jachtem lub rowerem wodnym, a także pojeździć z nimi na dmuchanych bananach ciągniętych przez motorówkę. Jeśli natomiast będziecie w pobliżu Kesztheley, koniecznie zabierzcie dzieci do muzeum lalek, które wielkością dorównuje temu w Rzeszowie.

Dla smakoszy

Węgry są słynne z przepysznej kuchni, która smakowo jest zbliżona do polskiej (i równie tłusta), ale o wiele bardziej pikantna. Miejscowym przysmakiem nie jest wcale gulasz ani nawet placek po węgiersku. W codziennej kuchni dominują zupy, w tym rosół, a także swojskie kotlety schabowe. Obowiązkowo należy spróbować także göcseji pecsenye (schabu nadziewanego słoniną, kiełbasą i cebulą pod serową pierzynką) i lankosza, czyli drożdżowego placka smażonego na głębokim tłuszczu, najczęściej także zapiekanego z żółtym serem i boczkiem.

Nie można wyjechać z Węgier bez kilku butelek wina. Te najlepsze można znaleźć w małych miasteczkach, gdzie producenci sprzedają je prosto z piwnic. Szczególnie polecane jest wino białe, koniecznie wytrawne.

Zaletą kuchni węgierskiej są także… ceny. Langosz kosztuje średnio góra 15 złotych, w podobnej cenie można także kupić dobre wino domowej produkcji.

By pozwiedzać

HU03_8899Niemal każde węgierskie miasteczko kryje w sobie kilka perełek. Będąc nad Balatonem, nie można nie odwiedzić znajdującego się około 20 km dalej Veszprem z przepiękną, zlokalizowaną na wzgórzu starówką. Godny uwagi jest tzw. pałac biskupi i kaplica królowej Gizeli. Miłośnicy zabytków sakralnych powinni natomiast koniecznie obejrzeć katedrę Świętego Michała, która zachwyca nie tylko wyglądem z zewnątrz, ale także bogatymi zdobieniami w środku.

Miłośników zabytków zachwyci także Keszthely, gdzie do dzisiaj zachowały się ruiny rzymskiej twierdzy z IV wieku, a także renesansowy pałac Festeticsów, który znajduje się w przepięknym zespole pałacowo-parkowym.

Mamy nadzieję, że udało nam się zachęcic Was do wyjazdu nad piękny Balaton. Zapraszamy do naszych domów i apartamentów:
Balaton- brzeg południowy
Balaton – brzeg północny

5 osób lubi ten post.
Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone
  

About Joanna Rojewska

W Interhome pracuję jako Specjalista ds. e-commerce, a marketing online jest moją pasją, manią, fiołem i obsesją. Moją drugą największą życiową pasją są podróże, wciąż ciągnie mnie do Toskanii, marzę o zobaczeniu Peru i Chin. Gdy nie podróżuję, pochłaniam książki lub biegam. Chciałabym kiedyś ukończyć maraton.
Bookmark the permalink.
Add Comment Register



Dodaj komentarz